

MSPO 2026: dronów przybywa. Kolejnym wyzwaniem jest to, co dzieje się z ich danymi na stanowisku operatora
Systemy bezzałogowe, sztuczna inteligencja i walka radioelektroniczna należą do jednych z ważniejszych tematów tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Rosnąca liczba dronów i sensorów ujawnia jednak kolejne wyzwanie: nie samo pozyskanie informacji, lecz jej selekcję, analizę i zamianę w decyzję w czasie, w którym dane nadal mają wartość operacyjną.
Każdy kolejny system bezzałogowy to kolejne źródło obrazu, telemetrii i informacji o położeniu. Dane te ostatecznie trafiają do operatora lub dowódcy, który musi je ocenić i wykorzystać – często przy ograniczonej przepustowości sieci, zakłóceniach i presji czasu. To właśnie na tym końcowym odcinku obiegu informacji pojawia się obszar bliski działalności Getac: sprzęt używany do pracy z danymi bezpośrednio w terenie.
Więcej sensorów nie zawsze oznacza większą przewagę
Dron może obserwować teren, śledzić ruch obiektów, przekazywać obraz i wspierać rozpoznanie. Wartość tych możliwości zależy jednak od tego, czy pozyskane informacje mogą zostać szybko ocenione i wykorzystane przez użytkownika.
Jak wskazują eksperci Getac, na MSPO bardzo dobrze widać, jak szybko rośnie znaczenie systemów bezzałogowych i sensorów. Z perspektywy użytkownika pojawia się jednak kolejne pytanie: czy jesteśmy w stanie wykorzystać wszystkie informacje, które te systemy generują? Więcej danych nie musi oznaczać większej świadomości sytuacyjnej, jeśli operatorzy zostaną nimi przeciążeni.
Getac działa właśnie w tej części cyfrowego łańcucha. Firma rozwija odporne komputery, tablety i rozwiązania wykorzystywane jako terminale operatorskie w zastosowaniach związanych m.in. z dowodzeniem, rozpoznaniem i systemami bezzałogowymi. Ich funkcją jest umożliwienie użytkownikowi pracy z obrazem, mapami, telemetrią i innymi informacjami tam, gdzie podejmowana jest decyzja. Na tegorocznym MSPO firma prezentuje również rozwiązanie GCS UX10, zgłoszone do nagrody Defender, jako przykład sprzętu przeznaczonego do zastosowań związanych z systemami bezzałogowymi i pracą operatora w terenie.
Stanowisko operatora staje się kolejnym ogniwem systemu
Rozwój dronów zwiększa więc wymagania nie tylko wobec samych platform i łączności, ale również wobec stanowiska, na którym człowiek pracuje z informacją. Terminal terenowy przestaje pełnić wyłącznie funkcję ekranu – musi obsługiwać jednocześnie obraz, mapy, telemetrię, aplikacje C2 oraz dane pochodzące z różnych źródeł.
W warunkach operacyjnych dochodzi do tego kolejny problem: nie można zakładać stałego dostępu do szybkiej i stabilnej sieci. Przepustowość może być ograniczona, połączenie niestabilne, a część infrastruktury może działać pod wpływem zakłóceń.
Z perspektywy ekspertów Getac kluczowy jest moment, w którym dane z sensora trafiają do operatora. To właśnie tam zaczyna się praktyczny problem: trzeba jednocześnie pracować z obrazem, mapami, telemetrią i informacjami z innych źródeł, często przy ograniczonej przepustowości sieci. Dlatego rozwój systemów bezzałogowych pociąga za sobą również rosnące wymagania wobec sprzętu wykorzystywanego na stanowisku operatorskim.
Jedną z odpowiedzi na to wyzwanie jest przetwarzanie części danych bliżej użytkownika – podejście określane jako edge computing, a w środowisku wojskowym także tactical edge. Nie chodzi o zastąpienie infrastruktury centralnej, lecz o możliwość wykonania części zadań tam, gdzie informacje są wykorzystywane.
Zakłócenia zmieniają sposób myślenia o danych
Jednym z często poruszanych podczas MSPO zagadnień jest walka radioelektroniczna. Dotyczy ona nie tylko zakłócania systemów bezzałogowych, ale szerzej – funkcjonowania cyfrowego pola walki w środowisku, w którym nie można zakładać pełnej dostępności łączności.
Lokalne przetwarzanie nie rozwiązuje problemu utraty transmisji pomiędzy dronem a operatorem – za odporność tego połączenia odpowiadają inne elementy systemu. Jeżeli jednak informacje dotarły już do stanowiska operatorskiego, możliwość pracy z nimi lokalnie może ograniczyć zależność od dalszej infrastruktury sieciowej.
Eksperci Getac, zaznaczają, że terminal operatora nie zastąpi odpornej łączności. Jeśli jednak informacje są już dostępne na stanowisku, możliwość ich lokalnej analizy pozwala kontynuować część pracy bez odsyłania każdego zadania do odległej infrastruktury. To ważne rozróżnienie, gdy mówimy o roli sprzętu komputerowego na cyfrowym polu walki.
Nadmiar informacji jako nowe wyzwanie
Rosnąca liczba systemów bezzałogowych oznacza, że problemem może być nie tylko brak informacji, ale również ich nadmiar. Dla operatora oznacza to konieczność pracy z wieloma strumieniami danych jednocześnie. Jeżeli wykorzystywane oprogramowanie nie pozwala na ich odpowiednią selekcję i priorytetyzację, kolejny sensor może zwiększać obciążenie użytkownika zamiast poprawiać świadomość sytuacyjną.
Stanowisko operatorskie może dziś skupiać informacje z wielu źródeł. Użytkownik nie potrzebuje jednak wszystkich danych w tym samym momencie – potrzebuje tych, które mają znaczenie dla konkretnej decyzji. Rolą Getac jest zapewnienie odpornej platformy obliczeniowej, na której operator może korzystać z aplikacji służących do filtrowania, analizy i właściwego przedstawienia informacji.
To przesuwa część debaty z samego pozyskiwania danych na ich użyteczność. Pytanie nie brzmi już wyłącznie: jak wiele informacji można zebrać, ale także jak szybko można oddzielić dane istotne od tych, które nie wymagają natychmiastowej reakcji.
Od obserwacji do decyzji
Drony są jednym z najbardziej widocznych symboli zmian zachodzących we współczesnych siłach zbrojnych. Ich rosnąca liczba zwiększa jednak znaczenie mniej widocznej warstwy cyfrowej: terminali operatorskich, przepływu danych, ich lokalnego przetwarzania oraz sposobu przedstawienia informacji użytkownikowi.
Kolejny etap wyścigu dronowego może więc dotyczyć nie tylko tego, kto ma więcej sensorów, ale również tego, kto potrafi szybciej przeprowadzić informację od sensora przez stanowisko operatora do decyzji.
Z punktu widzenia użytkownika liczy się bowiem cały łańcuch – od pozyskania danych, przez ich transmisję i przetwarzanie, po sposób, w jaki trafiają na stanowisko operatora. Wraz z rozwojem dronów rośnie więc znaczenie także tej części infrastruktury, na której człowiek faktycznie pracuje z informacją. Ostatecznie przewagę daje nie sama liczba sensorów, ale czas między obserwacją a decyzją.
źródło: informacjebranzowe.pl
Najnowsze aktualności
Mindspace wzmacnia zarządzanie w CEE. Michał Kwinta pokieruje działalnością firmy w Polsce i Rumunii
2026.09.22Startuje kampania społeczna „Mój Słoń”. Zachęca do rozmowy o tym, co trudne
2026.09.21Polskie firmy stawiają na AI, ale brakuje im solidnych fundamentów
2026.09.21Młode talenty ponownie staną na scenie. Talent Show wraca do G City Promenada
2026.09.18CEVA Logistics podpisuje umowę z PepsiCo na obsługę urządzeń chłodniczych w Turcji
2026.09.18Szkoła bezpiecznej jazdy Lime w Dniu bez Samochodu
2026.09.18Niewidzialny filar gospodarki wart miliardy. Jak opakowania z tektury falistej napędzają handel, logistykę i realne oszczędności
2026.09.17Większość Polaków uważa transformację energetyczną za szansę dla polskiej gospodarki
2026.09.15AI slop zalewa nas w kontaktach z działami obsługi
2026.09.15





