

Pracownicy zatajają ataki cyberprzestępców
W 40% firm na całym świecie pracownicy zatajają incydenty naruszenia bezpieczeństwa IT. Zważywszy na to, że każdego roku 46% incydentów naruszenia bezpieczeństwa IT jest powodowanych przez pracowników, niezbędne są działania na wielu poziomach, nie tylko działów bezpieczeństwa IT, aby wyeliminować ten słaby punkt w wielu firmach.
– Konsekwencje takiego zatajania mogą być bardzo poważne, ponieważ za każdym, nawet najmniejszym, działaniem cyberprzestępców może stać większy atak. Nawet jedne mały niewykryty sfałszowany e-mail z jakimś szkodliwym załącznikiem, może doprowadzić do infekcji całej firmy. Dział bezpieczeństwa, który nie zostanie poinformowany przez pracownika, po prostu będzie bezsilny w takim przypadku – mówi newsrm.tv Piotr Kupczyk z Kaspersky Lab Polska.
Cyberprzestępcy często wykorzystują pracowników, aby wniknąć do infrastruktury firmowej. Wiadomości phishingowe, słabe hasła, fałszywe telefony z działu pomocy technicznej - wszystko to już widzieliśmy. Nawet zwykła karta pamięci upuszczona na parkingu biurowym lub w pobliżu biurka pracownika może spowodować infekcję całej sieci - potrzeba tylko kogoś wewnątrz, kto nie jest świadomy lub nie zwraca uwagi na bezpieczeństwo, aby urządzenie to zostało podłączone do sieci, wyrządzając w efekcie ogromne szkody
– Jako przykład można podać tutaj nieuważnego księgowego, który otwiera szkodliwy załącznik, sądząc, że jest to faktura od jednego z licznych kontrahentów firmy. Po uruchomieniu takiego pliku dochodzi do infekcji komputera księgowego oraz wszystkich zasobów do których ma on dostęp, może dojść nawet do paraliżu firmy – przestrzega ekspert.
Zabawa w chowanego: konieczny wkład działu kadr oraz kierownictwa najwyższego szczebla
Pracownicy często wolą narazić organizację na ryzyko niż zgłosić problem, ponieważ obawiają się kary lub wstydzą się tego, że ponoszą odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Niektóre firmy wprowadziły surowe reguły i obarczyły pracowników dodatkową odpowiedzialnością, zamiast po prostu zachęcać ich do czujności i współpracy. To pokazuje, że cyberochrona dotyczy nie tylko obszaru technologii, ale również kultury organizacyjnej i szkoleń, dlatego w działania te należy zaangażować również kierownictwo najwyższego szczebla oraz dział kadr.
Czynnik ludzki: klimat korporacyjny i nie tylko
Organizacje na całym świecie uświadamiają sobie, że personel może narazić firmy na ataki: 52% badanych firm przyznaje, że pracownicy to ich największy słaby punkt, jeśli chodzi o bezpieczeństwo IT. Konieczność wdrożenia środków skoncentrowanych na personelu staje się coraz bardziej oczywista: 35% firm dąży do zwiększenia bezpieczeństwa poprzez organizowanie szkoleń dla pracowników - które stanowią drugą najpopularniejszą metodę cyberochrony, ustępując miejsca jedynie instalacji bardziej.
Piotr Kupczyk, dyrektor biura komunikacji z mediami, Kaspersky Lab Polska
źródło: informacjebranzowe.pl
Najnowsze aktualności
67% pracowników bez wsparcia psychologicznego. W mniejszych firmach problem zdrowia psychicznego jest jeszcze większy
2026.01.08Jak będą sprzedawały się nowe mieszkania w 2026 roku
2026.01.081300 lamp Lena Lighting w zakładzie Polipak w Kijewie
2026.01.08Psychologia kolejek zrewolucjonizowała Call Center w 2025 roku niemal jak AI
2026.01.08MLP Group odpowiada na rosnący popyt budując 30 tys. mkw. powierzchni spekulacyjnej
2026.01.08Szymon Mińczuk nowym Chief Operating Officer w G City Europe
2026.01.08Scallier komercjalizuje nowy park handlowy w Darłowie
2026.01.07CEVA Logistics przejmie Grupę Fagioli i wzmocni pozycję na rynku logistyki projektowej
2026.01.07Mindaugas Pasilauskas nowym dyrektorem handlowym Girteki
2026.01.07





