

Funkcjonowanie rynku deweloperskiego po zmianie wysokości wkładu własnego
Od stycznia 2015 roku obowiązują nowe zasady dotyczące wysokości wkładu własnego w przypadku kredytów hipotecznych. Do końca 2014 roku wynosił on 5% wartości nieruchomości. Od niespełna pół roku każdy, kto myśli o kredycie na zakup mieszkania, musi zgromadzić przynajmniej 10% jego wartości.
Jak te zmiany przełożyły się na funkcjonowanie rynku inwestycji mieszkaniowych? Czy zainteresowanie zakupem nowego lokum spadło, czy też deweloperom udało się znaleźć sposób, żeby przyciągnąć do siebie klientów? I jakie zmiany czekają rynek w przyszłości? Na te pytania odpowiadamy wspólnie z rzecznikiem prasowym warszawskiego dewelopera, firmy TYNKBUD1 – Ryszardem Banackim.
Jak sobie radzi branża
Wszelkie tego rodzaju zmiany wymagają od działających na rynku firm wcześniejszego przygotowania, ale jest też na nie zazwyczaj dużo czasu. Wzrost wkładu własnego został ogłoszony z półtorarocznym wyprzedzeniem. "Deweloperzy mieli kilkanaście miesięcy na to, aby zmodyfikować swoją strategię sprzedażową i marketingową z uwzględnieniem zmieniających się warunków. Z pewnością mogliśmy dostrzec w ciągu tych kilku miesięcy wzmożone działania marketingowe. Klienci mogli i w dalszym ciągu mogą liczyć także na promocyjne ceny mieszkań czy atrakcyjne harmonogramy spłat. Dzięki tym działaniom branża deweloperska raczej nie odnotowała znaczącego spadku zainteresowania ofertami sprzedaży mieszkań" – komentuje sytuację rzecznik TYNKBUD1. "Już teraz firmy deweloperskie przygotowują się do kolejnych zmian. W 2016 roku wysokość wkładu deweloperów mogli liczyć na atrakcyjne własnego wzrośnie do 15%, w 2017 – do 20%" – dodaje.
Jak sobie radzi klient
Chętnych do zakupu swojego własnego M raczej nie zabraknie, niezależnie od tego, jakie będą obowiązywać zasady kredytowania. "Z pewnością również po stronie nabywcy nowe zasady determinują modyfikację przygotowania do zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Część z naszych klientów starała się odkładać miesięcznie jakąś kwotę na poczet wkładu własnego, co stanowiło zresztą doskonałe przygotowanie do późniejszego, stałego zobowiązania finansowego w postaci spłaty raty kredytu. Potencjalnym nabywcom, którzy nie dysponują w tym momencie kwotą wystarczającą na pokrycie wkładu własnego, zalecam właśnie takie rozwiązanie" – radzi Ryszard Banacki. "Pamiętajmy też, że zmiany te mająrównież pozytywny dla klientów wymiar – owocują wspomnianymi wyżej promocjami, dziękiktórym ostateczna cena nieruchomości bywa niższa. I co najważniejsze – wysokość wkładuwłasnego w kolejnych latach będzie rosnąć, dlatego jeśli zgromadziliśmy już odpowiedniąkwotę i oceniliśmy, że będziemy w stanie wywiązać się z comiesięcznego zobowiązaniafinansowego" – nie warto zwlekać.
źródło:informacjebranżowe.pl
Najnowsze aktualności
Ceny ogrzewania idą w górę, jaki rachunek wystawi Polakom ta zima
2026.10.12Kupno nieruchomości to dopiero początek. Jak aktywne zarządzanie zwiększa wartość budynku?
2026.10.12Matexi Polska wprowadza do oferty mieszkania z gotowym wykończeniem w inwestycji Apartamenty Portowa
2026.10.12Bransoletki przyjaźni i wspólne wspomnienia. Filmowa przygoda w G City Promenada
2026.10.12Szachowa Bitwa o Białą powraca. 17 października III turniej cyklu w G City Biała
2026.10.12Mistrzostwa Galerii Dominikańskiej w układaniu puzzli. Do wygrania 5500 zł
2026.10.12AI nie zastępuje menedżerów. Zmienia sposób, w jaki podejmują decyzje
2026.10.08System ERP kosztuje więcej, niż widać w budżecie. 43% firm w Polsce mówi o ponad 500 tys. zł ukrytych kosztów rocznie
2026.10.08Peakside kończy kolejny etap budowy City Point Targówek. Hala D już gotowa
2026.10.08






